Budżet Partycypacyjny 2017


Dzień dobry. W ostatnich dniach pojawiły się informacje o kolejnej edycji budżetu obywatelskiego. Na stronie obywatelski.swierklaniec.pl pojawił się także tegoroczny harmonogram:

Harmonogram Budżetu Partycypacyjnego

Budżet partycypacyjny 2017 obejmuje następujące etapy:

1. Ogłoszenie o terminie składania propozycji projektów – od 17 lutego 2017r.
2. Zgłaszanie propozycji projektów – od dnia 06 marca do dnia 27 marca 2017 r.
3. Weryfikacja i opiniowanie zgłoszonych projektów – do dnia 26 kwietnia 2017 r.
4. Ogłoszenie listy projektów pod głosowanie – od 28 kwietnia do 8 maja 2017r.
5. Informacja o publicznej prezentacji listy projektów na 7 dni przed terminem prezentacji – od 28 kwietnia do 8 maja 2017r.
6. Publiczna prezentacja i spotkanie z mieszkańcami projektów poddanych pod głosowanie – od dnia 9 maja do 15 maja 2017r.
7. Ogłoszenie z wykazem punktów do głosowania od 17 maja 2017r.
8. Głosowanie mieszkańców – od dnia 1 czerwca do 7 czerwca 2017 r.
9. Ogłoszenie listy projektów do realizacji – do dnia 30 czerwca 2017 r.

Uznałem za zasadne stworzenie nowego wątku, ponieważ w zeszłorocznym niestety dużo było informacji i dyskusji o uchybieniach. Teraz mamy nową edycję, więc i czystą kartę i miejmy nadzieję, że wnioski z edycji zeszłorocznej zostaną wyciągnięte, a proces nie wzbudzi wątpliwości natury moralno-etycznej.

Złożyłem dziś w sekretariacie Urzędu Gminy pismo zaadresowane do wójta, w którym podniosłem następujące potrzeby, będące – w mojej ocenie – uzasadnionymi do wprowadzenia na kanwie zeszłorocznych doświadczeń i doświadczeń naszych sąsiadów:

1. Ochrona kart do głosowania.
2. Spotkania konsultacyjne w celu merytorycznej weryfikacji projektów przed ich złożeniem i/lub pomocy w ich odpowiednim sformułowaniu i oszacowaniu.
3. Odpowiednia organizacja spotkań prezentacyjnych.
4. Wyłączenie z procesu wyboru osób związanych z władzami gminy i Urzędem Gminy.
5. Koordynacja głosowania internetowego i tradycyjnego.
[na przyszłość]

Jeżeli wójt wyrazi zgodę, podam tutaj informacje, które uzyskam.

Tymczasem zachęcam do podejmowania inicjatyw – skoro możemy bez niczyjego wpływu zadecydować o wydatkowaniu części naszych pieniędzy, to moim zdaniem nie należy zwlekać. :)

Pozdrawiam.



Michał

Weryfikacja projektów zakończona

Zgodnie z obietnicą, do końca kwietnia zweryfikowano i uzupełniono zgłoszone projekty. Zaangażowanie projektodawców jest niesłabnące, w Nakle i Orzechu mamy ich wiele (odpowiednio siedem i sześć), w Nowym Chechle wzrost o 300% ;), jedynie Świerklaniec tym razem niemrawo - zaledwie dwa, ale rzekomo oba wypełniają założoną pulę, więc i tak będziemy mieć do czynienia z zażartą walką. Premia dla zwycięzcy zapewne trafi do Nakła lub Orzecha (zważywszy na zaangażowanie w formułowanie projektów), natomiast Świerklaniec jest miejscem, z którego z racji oszczędności ofertowych część tej premii zapewne spłynie.

Oto wyniki: https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/18198377_1181866891924076_...

Z radością stwierdziłem, że te listy wiszą na wszystkich gminnych tablicach ogłoszeń.

Podano do wiadomości także daty prezentacji projektów:

- Świerklaniec - 10 maja (środa), 17:00 - OSP,
- Nakło Śląskie - 11 maja (czwartek), 18:00 - GOK,
- Orzech - 12 maja (piątek), 17:00 - Orzechowskie Centrum Kultury,
- Nowe Chechło - 15 maja (poniedziałek), 17:00 - Dom Sportowca.

Swoim zwyczajem zachęcam do uczestnictwa w spotkaniach i późniejszym głosowaniu. :)

weryfikacja projektów zeszlorocznych

A można gdzieś znaleźć rozliczenie projektów z zeszłego roku ?
Np. jakie firmy i w jakim trybie realizowały poszczególne projekty - bo np. w Orzechu tak trochę dziwnie - sołtys zawodowo zajmuje się alarmami, 50% projektów z zeszłego roku to właśnie instalacje alarmowe, w tym roku kolejny projekt związany z monitoringiem.... Oczywiscie to o niczym nie przesadza ale zawsze jakis cien wątpliwości powstaje...

bez cienia wątpliwości

Tak, w tym roku sołtys za pieniądze z budżetu partycypacyjnego dopieścił swoje WYBUJAŁE NADMIERNIE EGO, wydał książkę, którą w zeszłym tygodniu dumnie rozdawał maluczkim po mszy.

monitoring, to nie alarm!

Montowałem we własnym domu alarm i monitoring. To dwie różne sprawy a i dwie różne firmy to wykonywały. Ten wpis to kolejna próba hejtu na osobę przychylną "obozowi władzy".
Poza tym oglądając nagranie którejś tam sesji RG, dowiedziałem się, że w Orzechu jest najbezpieczniej. Na tle pozostałych sołectw,jest tam najmniej przestępstw a jeszcze niedawno było tyle samo włamań, co w Nowym Chechle. Może i nasza pani sołtys podziałałaby trochę więcej w tej materii.

Neudeck

tak....

My "ciemny lud" (jak mawiał klasyk) mamy tylko władzy przytakiwać a wręcz ich głaskać. No bo kto ma prawo rzucać cień, krytykować, wytykać błędy i zaniedbania......przecież nie "ciemny lud".

re

A czemu nie ujawnić ...

ach ten sołtys

A i ostatnio jeździ po wsi nowym autem...Oczywiście to o niczym nie przesadza, ale zawsze jakiś cień wątpliwości powstaje...

Michał

Odp.

Albo w BIPie, a jak nie ma, to zawsze można złożyć wniosek o informację publiczną.

Michał

Odpowiedź

Otrzymałem odpowiedź wójta, niestety moje propozycje zostały odrzucone w całości. Jego zdaniem potrzeba ograniczania dostępu do kart nie istnieje, drukowanie list uprawnionych do głosowania to zbędne koszty, w zeszłorocznych spotkaniach prezentacyjnych nie było żadnego wypaczenia, pomimo śladowej frekwencji (wskazywałem przyczynę np. w Nakle - ogłoszenie na tablicach na kilka godzin przed spotkaniem!), nie ma sensu wyłączania osób związanych z procesem ze względu na założoną z góry powszechność procesu. Prywatnie nie mogę się z tym zgodzić, dlatego poddaję pod dyskusję własne propozycje. Uważam, że rozbieżne poglądy powinny stanąć u podstaw dopracowywania formuły, bez zakładania ad hoc, że takiego dopracowania ona nie wymaga.

1. Ochrona kart do głosowania.

Jest szalenie deprawującym zjawiskiem tolerowanie sytuacji, w której karty do głosowania, niepilnowane, pomimo udostępnienia tylko w godzinach pracy poszczególnych jednostek, są stamtąd wynoszone, uzupełniane na zewnątrz lub wręcz – a byłem świadkiem takiej sytuacji! – udostępniane osobom postronnym, zainteresowanym głosowaniem lub nie, już wypełnione, tylko celem podpisania. Nie ma to absolutnie nic wspólnego z uczciwą konkurencją. Sądzę, że wszyscy zgadzamy się (przynajmniej próbując ocenić sprawę zdroworozsądkowo, ogólnie), że projekty powinny obronić się merytorycznie, a formami „nacisku” może zostać co najwyżej lobbing.

Temat jest zresztą przepracowany przy okazji wyborów powszechnych, które de facto dostarczają bezpośrednich wskazówek odnośnie przeprowadzenia głosowania. Daleki jestem od zrównywania rangi którychkolwiek wyborów powszechnych oraz głosowania w budżecie obywatelskim, jednak wydawanie kart określonym osobom, nawet bez obligatoryjnej kontroli dowodów osobistych, tylko na ustne podanie imienia i nazwiska, z odnotowaniem tegoż w odpowiednich formularzach poprzez podpis osoby głosującej, w zasadzie ogranicza do minimum ryzyko wystąpienia takiej sytuacji. Z prostej przyczyny: nawet jeżeli tożsamość osoby nie zostanie potwierdzona przez kontrolę dokumentu (nie chcę przesądzać takiej sytuacji, żeby nie być posądzonym o zakusy inwigilacyjne – to jest „konik” niejakiego pana Ziobro, nie mój), podszywanie się pod kogokolwiek jest karalne, a każdy potrafi ocenić, czy dany podpis rzeczywiście jest jego. Generalnie zatem proponuję udostępnienie list uprawnionych do głosowania pracownikom instytucji w których głosowanie będzie się odbywać i wprowadzenie obowiązku wydawania po jednej karcie jednemu głosującemu.

2. Spotkania konsultacyjne w celu merytorycznej weryfikacji projektów przed ich złożeniem i/lub pomocy w ich odpowiednim sformułowaniu i oszacowaniu.

Jest to rozwiązanie, o którym przeczytałem kiedyś w przypadku Katowic i od razu zakrzyknąłem „eureka!”. Sam miałem kłopot z oszacowaniem własnego projektu w zeszłym roku, dlatego w końcu zwróciłem się o pomoc do Państwa. Z tego co wiem, niektóre projekty odrzucono ze względu na uchybienia natury formalnej, pomimo pewnego zaangażowania projektodawców w ich skompletowanie. Nie należy mieć zastrzeżeń do tych, którzy takie decyzje podjęli, bo były prawidłowe, jednak jest to źródło rozczarowań i frustracji.

Dlatego proponuję, by w czasie naboru projektów przeprowadzić spotkania konsultacyjne, oczywiście zaanonsowane w środkach masowego przekazu oraz na tablicach ogłoszeniowych z odpowiednim wyprzedzeniem. Przynajmniej po jednym w każdym sołectwie, z ewentualną okazją na dalsze uzupełnienia w przypadku takiej potrzeby. Nie dość, że byłoby to bardzo uczciwe i przekonujące do podjęcia własnej inicjatywy, to stanowiłoby proste rozwiązanie, by w przypadku realnie zainteresowanych uniknąć ryzyka odrzucenia projektów, które można byłoby uratować.

3. Odpowiednia organizacja spotkań prezentacyjnych.

Niestety w zeszłym roku, przynajmniej w Nakle, informacja o spotkaniu nie została podana do publicznej wiadomości odpowiednio wcześnie. Tymczasem mając już określony okres składania wniosków można spokojnie zaplanować te spotkania już teraz, a w odpowiednim momencie podać ich terminy do publicznej wiadomości.

Spotkania konsultacyjne powinny w mojej ocenie być jednymi z najważniejszych punktów całego procesu, bo to jedyna okazja, kiedy projekt może zostać zaprezentowany przez projektodawcę w sposób wyczerpujący, wygenerować dyskusję i kiedy projektodawca musi odpowiedzieć na wszelkie wątpliwości ze strony zainteresowanych. To swego rodzaju cena uczestnictwa w budżecie obywatelskim. Dlatego należy zadbać o dużą frekwencję, zwłaszcza ze strony osób, które w życiu gminy na co dzień nie uczestniczą, czy to w sposób zawodowy, czy hobbystyczny.

Na stronie obywatelski.swierklaniec.pl jest tegoroczny harmonogram, w tym przedziały czasowe, w których projekty będą prezentowane – to wspaniale – i uważam, że wkrótce spokojnie można tam zamieścić dokładne daty spotkań prezentacyjnych, z ewentualnym zastrzeżeniem o możliwości korekty w przypadku jakichś zdarzeń losowych.

4. Wyłączenie z procesu wyboru osób związanych z władzami gminy i Urzędem Gminy.

To kontrowersyjne, ale w ten sposób budżet obywatelski naprawdę stałby się obywatelski.

Przypominam, że w przypadku wielu zeszłorocznych projektów mieliśmy do czynienia z partycypacją osób w różnoraki sposób związany z gminą. Moje stanowisko jest tymczasem takie, że pieniądze przekazane mieszkańcom do dyspozycji nie powinny być dodatkowym źródłem finansowania inwestycji de facto gminnych. Weźmy np. latarnie w obrębie parku w Nakle, inicjatywę pana radnego Wasążnika. Przedsięwzięcie pożyteczne, przemyślane i bardzo dobrze, że zrealizowane, jednak w ten sposób budżet dla Nakła uszczuplił się o 30 tysięcy złotych, gdy tymczasem sam projekt został zainicjowany przez wcześniejsze niedoszacowanie inicjatywy zgłoszonej do budżetu gminnego. Uważam, że to nie było najuczciwsze rozwiązanie. Mieszkańcy nie mają możliwości wpływania na wydatkowanie pieniędzy gminnych (bezpośrednio, bo generalnie jest to odpowiedzialność tych, których wybierają – by wydatki odzwierciedlały oczekiwania mieszkańców), zaś radni – owszem.

Dlatego sądzę, że wyłączenie radnych, Pana i wszystkich urzędników z możliwości składania projektów i głosowania przyczyniłoby się do wyrównania szans pomiędzy projektodawcami. Nikt nie byłby uprzywilejowany w kwestii znajomości zasad formułowania projektu, inicjatywa pozostałaby całkowicie obywatelską, a i tak nie ma wątpliwości, że osoby zainteresowane mogłyby brać udział w składaniu projektów i lobbowaniu na ich rzecz, ale nie bez obywatelskiego pierwiastka.

5. Koordynacja głosowania internetowego i tradycyjnego.

Przypuszczam, że jeżeli nie opracowano dotąd formuły głosowania internetowego, to go w tej edycji nie będzie, ale mam tu propozycję pewnego rozwiązania, opartego na propozycji z punktu pierwszego.

Otóż naturalną obawą w przypadku dwojakiej formuły jest możliwość powielania głosów. Dlatego odnotowywanie głosujących tradycyjnie na specjalnych listach byłoby nielichym ułatwieniem dla wykluczania takich przypadków. Nie istniałaby bowiem potrzeba mozolnego spisywania danych osobowych osób głosujących z kart celem sprawdzenia, czy są uprawnione do głosowania, bo można byłoby przyjąć ad hoc, że każdy głos pochodzi od osoby uprawnionej. Pierwszym krokiem byłoby zatem porównanie zawartości list głosujących metodą tradycyjną i internetową. W tym kontekście należałoby sformułować system głosowania internetowego w taki sposób, by dało się z niego wygenerować listę głosujących wraz z zaznaczeniem osób, które głosy oddały – analogicznie jak dla głosowania tradycyjnego. System zawierałby także bazę danych osób uprawnionych, dlatego weryfikacja przy oddawaniu głosu mogłaby być oparta na numerze PESEL. Można byłoby również pomyśleć o zabezpieczeniu przed oddawaniem głosów w imieniu innych osób, jednak za podaniem numeru PESEL byłoby to i tak o tyle utrudnione, że oddanie głosu musiałoby zostać poprzedzone zdobyciem tego numeru. Tymczasem paradowanie z laptopem po ulicy i nagabywanie do podania swoich danych osobowych celem zagłosowania w taki sposób jakoś trudno mi sobie wyobrazić.

odpowiedź Wójta

Panie Michale, proszę o więcej informacji. Jakie były argumenty Wójta? Dlaczego nie przystał na żadną z przedstawionych przez Pana propozycji?

Michał

Spóźniony - jednak śpieszę z odpowiedzią

Byłem nieobecny przez weekend, więc teraz przedstawię wspomniane argumenty. Nie uzyskawszy zgody (ani jej braku) na przekazanie dalej treści odpowiedzi, ograniczę się do podania informacji.

Ad. 1 - Ochrona kart do głosowania.

Obecny sposób wydawania kart (a tym samym przeprowadzania głosowania) jest zdaniem Wójta konsekwencją prawideł przyjętych w stosownej uchwale Rady Gminy: jawności, równości, bezpośredniości i powszechności. Przy tym ta pierwsza jest zasadą nadrzędną w kwestii sposobu wydawania kart. Wójt dopuszcza zwiększenie nadzoru nad wydawaniem kart, jednak w wydawaniu po jednej każdemu zainteresowanemu dopatruje się potencjalnego zmniejszenia frekwencji. Jeśli zaś idzie o wyposażenie lokali wyborczych w listy uprawnionych do głosowania, jest to jakoby generator kosztów i potencjalne źródło wycieku danych osobowych. Pewne - jak dla mnie - nieprawidłości z zeszłej edycji są za to efektem lobbingu pewnych osób, nie nadużyć. Proces jednak może ulec usprawnieniu, ale po zamknięciu bieżącej edycji.

Ad. 2 - Spotkania konsultacyjne w celu merytorycznej weryfikacji projektów przed ich złożeniem i/lub pomocy w ich odpowiednim sformułowaniu i oszacowaniu.

Brak takiej potrzeby - stosowną pomoc można otrzymać w punktach zgłaszania i w Urzędzie Gminy, nie wyłączając pomocy w szacowaniu projektów.

Ad. 3 - Odpowiednia organizacja spotkań prezentacyjnych.

Brak jakoby błędów w zeszłym roku - zgoda co do marnej frekwencji, ale bez korelacji z późnym powiadomieniem ewentualnie zainteresowanych. Rzekomo w tym roku informacje mają pojawić się z odpowiednim wyprzedzeniem.

Ad. 4 - Wyłączenie z procesu wyboru osób związanych z władzami gminy i Urzędem Gminy.

Łamie zasadę równości uczestnictwa w przedsięwzięciu. Brak przesłanek natury prawnej. Wskazany przypadek rzekomo stanowił rozwinięcie projektu zgłoszonego do budżetu gminnego, nie zaś jego dofinansowanie. Pieniądze wydane w Nakle, brak wątpliwości natury moralno-etycznej.

Ad. 5 - Koordynacja głosowania internetowego i tradycyjnego.

Kompleksowa formuła będzie w przyszłym roku, jako uzupełnienie tradycyjnej formy głosowania. W tym roku być może zostanie dopuszczone głosowanie internetowe dla posiadaczy profilu kwalifikowanego lub profilu zaufanego.

Nie podejmuję się polemiki via forum - pozostawiam pod rozwagę. Swoją odpowiedź przedłożę w formie papierowej.

msobczak

budżet partycypacyjny cd..

Popieram uwagi Pana Michała. Jeśli dyskusja się tutaj rozwinie to mam pomysł jak przeprowadzić uczciwe głosowanie.

Michał

W sprawie przeprowadzenia uczciwego głosowania

Oto zaproponowana przeze mnie formuła - oczywiście do dyskusji.

1. Ochrona kart do głosowania.

Jest szalenie deprawującym zjawiskiem tolerowanie sytuacji, w której karty do głosowania, niepilnowane, pomimo udostępnienia tylko w godzinach pracy poszczególnych jednostek, są stamtąd wynoszone, uzupełniane na zewnątrz lub wręcz – a byłem świadkiem takiej sytuacji! – udostępniane osobom postronnym, zainteresowanym głosowaniem lub nie, już wypełnione, tylko celem podpisania. Nie ma to absolutnie nic wspólnego z uczciwą konkurencją. Sądzę, że wszyscy zgadzamy się (przynajmniej próbując ocenić sprawę zdroworozsądkowo, ogólnie), że projekty powinny obronić się merytorycznie, a formami „nacisku” może zostać co najwyżej lobbing.

Temat jest zresztą przepracowany przy okazji wyborów powszechnych, które de facto dostarczają bezpośrednich wskazówek odnośnie przeprowadzenia głosowania. Daleki jestem od zrównywania rangi którychkolwiek wyborów powszechnych oraz głosowania w budżecie obywatelskim, jednak wydawanie kart określonym osobom, nawet bez obligatoryjnej kontroli dowodów osobistych, tylko na ustne podanie imienia i nazwiska, z odnotowaniem tegoż w odpowiednich formularzach poprzez podpis osoby głosującej, w zasadzie ogranicza do minimum ryzyko wystąpienia takiej sytuacji. Z prostej przyczyny: nawet jeżeli tożsamość osoby nie zostanie potwierdzona przez kontrolę dokumentu (nie chcę przesądzać takiej sytuacji, żeby nie być posądzonym o zakusy inwigilacyjne – to jest „konik” niejakiego pana Ziobro, nie mój), podszywanie się pod kogokolwiek jest karalne, a każdy potrafi ocenić, czy dany podpis rzeczywiście jest jego. Generalnie zatem proponuję udostępnienie list uprawnionych do głosowania pracownikom instytucji w których głosowanie będzie się odbywać i wprowadzenie obowiązku wydawania po jednej karcie jednemu głosującemu.

msobczak

mój pomysł

Ja mam taki pomysł na głosowanie w ramach budżetu partycypacyjnego:
Głosowanie odbywa się wyłącznie przez internet. Do głosowania służyć miałaby odpowiednia formatka z wypisanymi projektami uporządkowanymi w kolejności ustalonej w drodze losowania podczas zebrania na którym projekty byłyby prezentowane przez wnioskodawców. Przy każdym projekcie widniałaby również szacunkowa wartość całego projektu.
Gmina przygotuje odpowiednią liczbę haseł jednorazowych np. przy pomocy generatora znajdującego się tutaj: https://generator.blulink.pl/ . Hasła te wydrukowane na kartkach umieszcza się w kopertach, dla każdego sołectwa odrębnie, które zakleja i pieczętuje pieczęcią Gminy tak jak na zdjęciu:

https://1drv.ms/i/s!AidNC5NYsYsGgYUG7eU5H2I-Y8Lpcw

Koperty są wydawane w wyznaczonych miejscach np. w GOK w Nakle Śląskim w ten sposób, że osoba która chce otrzymać kopertę z hasłem jednorazowym wpisuje na listę swoje imię i nazwisko oraz numer PESSEL oraz składa podpis.
Mając już w swojej dyspozycji kopertę z hasłem jednorazowym loguje się na stronę z ww. formatką i wybiera właściwe dla siebie sołectwo. Tam wybiera nie więcej niż trzy projekty na które chce oddać swój głos. Formatka sprawdza czy suma wartości wybranych projektów mieści się w globalnym budżecie przyznanym dla sołectwa. Jeśli suma jest większa niż wielkość przeznaczona dla sołectwa wyświetlony zostanie komunikat, że takiego głosu oddać nie może i musi na przykład zamiast trzech wskazać tylko dwa projekty. Jeśli te dwa projekty dalej nie mieszczą się w globalnej kwocie to komunikat dalej będzie zalecał inny wybór projektów.
Oczywiście można oddać głos tylko na jeden projekt, który musi mieścić się w kwocie budżetu. Żeby zatwierdzić swój głos należy wpisać swój numer PESEL oraz hasło jednorazowe uzyskane z koperty. Po wpisaniu tych danych oddaje się głos naciskając uaktywniony po wpisaniu numeru PESEL i hasła przycisk "głosuj". Po upływie terminu wyznaczonego na głosowanie, Gmina sprawdzi czy hasła którymi autoryzowano oddane głosy w wyborach były wydane w kopertach odebranych przez mieszkańców sołectwa. Przy okazji sprawdzić można czy numer PESEL wpisany przy tym głosie odpowiada mieszkańcowi danego sołectwa tak, żeby nie liczyć głosów pobranych przez mieszkańców sołectw, którzy chcą głosować na projekty z innego sołectwa.
Potem ogłasza się wynik wyborów i nie sądzę, że ktokolwiek będzie chciał kwestionować wynik wyborów. Oczywiście liczba oddanych głosó nie może być większa niż liczba podpisów na liście osób, które pobrały kopertę z hasłem jednorazowym. Liczba kopert które nie zostały wydane mieszkańcom powinna wraz z liczbą kopert wydanych stanowić sumę wszystkich kopert z hasłami jednorazowymi przygotowanymi dla danego sołectwa.
P.S. Jeśli ktoś chciałby użyć drugi raz kodu jednorazowego system powinien powiadomić o wcześniejszym wykorzystaniu danego kodu.

Monika

Dla mnie również oczywiste jest

iż głosowanie powinno odbywać się przez internet, natomiast już słyszę tłumaczenia iż "nie wszyscy mieszkańcy mają dostęp do internetu".

No cóż, ja np mam większy dostęp do internetu, niż do Gminy, która akurat pracuje w godzinach takich jak ja :(

Idąc dalej, wydawanie kart do głosowania komu popadnie w ilości nieograniczonej, jest wg Wójta zgodne z: "jawnością, równością, bezpośredniością i powszechnością."

Ja bym się na jego miejscu zastanowiła, bo ta :jawność, równość itp" spowodowała, iż ulica Kalinowa w Świerklańcu której projekt "wygrał" w zeszłym roku, wygląda jeszcze gorzej niż przed.
Wójt na zebraniu sam przyznał, że "nie wygląda to tak, jak mieszkańcy myśleli że będzie wyglądać i teraz maja pretensje do Gminy"
No cóż, wg mnie sami sobie tego piwa nawarzyli i co lepsze, ciągle nie maja go dość, skoro w tym roku robią to samo.
Słabo, bardzo słabo.