Coś trzeba zrobić z ulicą Miarki.


Ulica Miarki po odcięciu kilka lat temu ulicy Mazura przenosi spory ruch samochodów. Przejeżdża ich nawet sto na godzinę. Pół biedy gdyby były to osobówki ale jeździ dużo ciężarówek załadowanych ziemią i gruzem. To spora uciążliwość dla mieszkańców w postaci spalin i hałasu a także zwiększone niebezpieczeństwo wypadku. Nie wiem jak to wygląda w innych miejscach Gminy ale wokół mnie nie pamiętam ,żeby któryś z sąsiadów zmarł ze starości./sąsiadka zmarła / Jak nie rak taki lub owaki to pęknięta tętnica a jak nie to, to płuca a płacimy podatki w takiej samej wysokości jak Ci którym Gmina takich "atrakcji" nie zapewniła. Ciekawe gdzie to wywożą?. Ten trend trwa już kilka lat więc w tym czasie wybrali by ziemię na fundamenty pod Paryż. To osiedle za górką od strony Nowego Chechła deweloper wybudował i tyle. Proponuję następnym razem aby Urząd Gminy wiązał pozwolenie na budowę od wybudowania przez dewelopera drogi do miejsca posadowienia osiedla przed rozpoczęciem prac. Rozumiem ,że ciężko objechać Miarki bo to z każdej strony szkoła na wylocie i wąskie drogi centrum ale taki stan nie może trwać wiecznie.



Przepraszam bardzo ale jak

Przepraszam bardzo ale jak samemu budowałeś dom to materiał przywoziłeś na rowerze??

Są na terenie gminy również

Są na terenie gminy również drogi, po których pod oknami mieszkańców przejeżdża kilkanaście tysięcy samochodów na dobę, dlatego ubolewania Tadeusza na powstałe uciążliwości na ul. Miarki ( to chyba Świerklaniec na górce ?) należy traktować tak, jak na to zasługują.

tadeusz1954

To prawda.

To prawda. Ale Szanowny Anonim wspomina o drogach głównych siłą rzeczy obciążonych, natomiast w tym wypadku jest to skutek braku pomyślunku a może nie. Jednym zapewnili święty spokój za to drugim cały ruch pod oknami.

r.orzech

Pewnie mieszkańcom ulicy

Pewnie mieszkańcom ulicy Miarki ten ruch przeszkadza, ale droga jest przeznaczona dla ruchu samochodowego. Natomiast w parku świerklanieckim to już czysty skandal. Mimo ustawionego znaku B-1 zakaz ruchu w obu kierunkach (taryfikator : 5 pkt i 250 zł mandat) nader często można spotkać auta jadące do kajakowni w tym gronie radny z Orzecha wiedzie prym oraz wędkarze a i kiedyś spotkałem fotografa, który wykonywał jakieś zlecenie dla gminy ale było zbyt zimno aby chodzić.O parkujących na trawniku wzdłuż wejściowej alejki latem nawet nie wspominam.Czy naprawdę z tym procederem nic nie można zrobić??I tak grono dość liczne, które w parku biega musi co chwilę ustępować drogi samochodom, czy tak powinno wyglądać korzystanie z alejek parkowych??

Michał

Wjeżdżanie i parkowanie - temat rzeka.

Problem z dojazdem i parkowaniem sięga znacznie szerzej niż park w Świerklańcu, a nawet niż nasza gmina.

Po prostu niektórzy kierowcy nie zaprzątają sobie głowy refleksją, czy wjazd samochodem w niektóre miejsca ma sens. Kierują i już. Podświadomość nakazuje pozostawienie czterech kółek jak najbliżej miejsca docelowego, niezależnie od warunków.

Proszę zwrócić uwagę np. na początek ulicy Dworcowej w Nakle i samochody zaparkowane tam (na chodniku) przez większość doby oraz na stan tego chodnika. Nic w tej kwestii nie zmienia fakt, że w promieniu stu metrów jest kilkadziesiąt wyznaczonych miejsc parkingowych, samochody zasłaniają przejście dla pieszych oraz stoją mniej niż dziesięć metrów od skrzyżowania, co ma swoje pozycje w taryfikatorze. Ponadto widuję tam samochody wielu osób piastujących wysokie stanowiska w naszej gminie.

Dlatego ja uważam, że są tylko dwie rzeczy, które mogą to zmienić - fizyczne bariery (przez które rozumiem dopasowane do otoczenia słupki, względnie np. donice z roślinami czy rabaty w gruncie) oraz bloczek mandatowy.

r.orzech

w tym problem

Fizyczne bariery nie stanowią dla tych WYBRAŃCÓW w parku żadnej przeszkody.Przy DOMU KAWALERA jest szlaban zamykany na klucz,ale wybrańcy klucz posiadają!!!!na głównej aleji są słupki mocowane na śruby z podłożem, już też widziałem takich co je demontowali. Sołtys ORZECHA też z takimi walczy na fecebooku!!! Tylko powszechne piętnowanie takich zachowań przez ogół mieszkańców, i pomoc POLICJI może to zmienić. Ufam że większość z nas uważa jednak że nie do każdego miejsca należy dojechać autem. W ubiegłą sobotę doskonale było widać na śniegu ile aut parkowało wokół zbiornika w świerklanieckim parku. To nasi wędkarze i ich wspaniałe maszyny!!!!

Czy naprawdę z tym procederem nic nie można zrobić?

Można "coś" zrobić, ale trzeba umieć. Ostatnim wójtem, który coś naprawdę dobrego w Parku zrobił,był Kazimierz Flakus. Stan Parku jest obecnie opłakany. Może za rok to zmienimy ?

park lezy dalej

Park lezy dalej mimo że Cyl bez umiaru z budzetu gmi y czyli naszych pieniędzy robi tam imprezy. Ciemawe ile nas kosztowały te "zaproszenia wojta gminy". Co to w ogole jest za zaproszenie???? Za swoje Cyl nie zarprasza!!!!

w parku

i tylko w parku. on się interesował głównie parkiem reszta leżała

???

czy aby?
a oczyszczalnia - dziś byś się załatwiał w rowie
kanalizacji ile zrobił Cyl?
ile wodociągów?
a co mnie to, ważne że jest 500+
pozdr.

ale riposta

no to baw się za te 500 i nie porównuj Cyla do Kazimierza. Dalej się załatwiam w rowie bo kanalizacja za Kazika do mnie nie dotarła a za Cyl z współpracownikami przynajmniej pozyskali na nią fundusze.