Koncepcja funkcjonowania Parku


Podłapując pomysł otwarcia wątku poświęconego koncepcji zagospodarowania Parku w Świerklańcu zachęcam wszystkich do rzeczowej dyskusji bez żadnych personalnych wycieczek jeśli stać nas na takie merytoryczne podejście do sprawy.



Izabela Domogała

Plan funkcjonalno-użytkowy zarządzania Parkiem w Świerklańcu

Plan funkcjonalno-użytkowy zarządzania Parkiem w Świerklańcu wg Fundacji Kreatywny Śląsk https://drive.google.com/open?id=0B3_KWq4hxsxIR196RUNjWFhydjQ
zlecony przez Urząd Gminy

Co ciekawe autorzy koncepcji rekomendują zarządzanie przez jednostkę budżetową Gminy – z zastrzeżeniem zapewnienia sprawnego zarządzania a nie administrowania jednostką.
slajd 21

To po co likwidowano GOR? ;-)

Park w Świerklańcu - Co to takiego?

Mimo ze nie jestem mieszkańcem gminy Świerklaniec, sprawa Parku w Świerklańcu leży mi bardzo na sercu i dlatego pozwalam sobie włączyć się w dyskusję. Park w Świerklańcu i tereny wokół to jeden z najpiękniejszych obszarów krajobrazu komponowanego jaki znam. Pomimo braku bezpośrednich dokumentów, na 99% można przyjąć ze był on zakładany na podstawie projektu największego projektanta parków i krajobrazu komponowanego XIX wiecznych Niemiec Petera Josepha Lenne. Już zakładając go Blanka de Paiva przewidziała ze będzie zwiedzany - dlatego wraz z parkiem powstała gospoda (restauracja Parkowa). Park omawiany był w XIX i XX wiecznych pismach ogrodniczych.
Jego największą wartością była i ciągle jest niezwykła kompozycja i powiązania przestrzenne z otaczającym krajobrazem. Właśnie te elementy przyciągały i nadal mogą przyciągać turystów nie tylko ze Ślaska ale również z Polski i Europy. Aby tak się stało trzeba aby mieszkańcy i włodarze gminy traktowali park jako wartość kulturową i własnie te cechy swoimi działaniami wzmacniali. Już samo nazwisko P. J. Lenne będzie przyciągać. Wystarczy wspomnieć ze jego dzieła wpisane są na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a rok 2016 jest ogłoszony w Berlinie właśnie rokiem Petera Josepha Lenne.
. Nie chcę zanudzać informacjami na temat kompozycji parkowej i jej wartości, oraz rożnych pomysłów z tym związanych, ale jeżeli ktoś byłby zainteresowany to proszę o kontakt.

tadeusz1954

Park umiera z braku zwiedzających

Park umiera śmiercią zapomnienia której efektem jest prozaiczny ale decydujący o wszystkim brak pieniędzy. Przełożenie jest proste. Brak zwiedzających to brak dochodów. Gmina Świerklaniec nie jest w stanie utrzymać Parku i Pałacu na wysokim poziomie z własnych funduszy .
Dawniej park finansowała potęga Donnesmarcków dla których było to obejście dookoła ich domów . Za PRL-u co udowadniają stare zdjęcia Park był zadbany bo w weekendy które zaczynały się w sobotę po 14 i kończyły w niedzielę wieczorem park potrafiło odwiedzać nawet 40 tysięcy ludzi .
Nadto zakłady pracy ubiegały się o organizację imprez socjalnych. Z tej przyczyny Park zapewniał Gminie spore dochody i dokładało Państwo Teraz sytuacja odwróciła się. Park potrzebuje dotacji . Gmina może dać niewiele a czy są jakieś dotacje nie wiem ,ale jeśli to niewielkie.

Szanowna Pani.
Być może jakaś część zdeklarowanych turystów będzie gotowa przemierzyć Europę aby zobaczyć Park nawet taki jak jest dzisiaj, Ale prawda jest taka ,że to za mało żeby zapewnić dochody wystarczające na utrzymanie Parku. Gdyby udało się udowodnić ,że ten Park założono według projektu P.J. Lenne to niejako z automatu byłby dopisany do listy UNESCO a to zupełnie zmieniłoby jego status i sytuację finansową tylko jak się do tego zabrać?. Dokumentów należałoby szukać w Niemczech a ja z Niemieckim jestem na bakier więc szanse na sukces mam niewielkie. Może skoro Pani była uprzejma zabrać najbardziej sensowny głos jaki do tej pory słyszałem to podałaby Pani jakieś wskazówki w tej sprawie. Faktycznie Park Świerklaniecki wygląda na co najmniej plagiat tego parku w Berlinie.
Swoją drogą po upadku restauracji pałacowej sądze ,że Restauracja Parkowa miałaby większe szanse na samoutrzymanie jak resturacja w Pałacu chociażby dlatego ,że jest przy parkingu i widoczna z drogi wydaje się bardziej przyjazna dla klientów.

msobczak

krajobraz komponowany

Pozwolę sobie wyrazić zadowolenie, że do dyskusji na temat parku w Świerklańcu włącza się osoba, która może na to zagadnienie spojrzeć z innej perspektywy niż mieszkańcy Gminy, którzy mają już mocno ugruntowany ogląd tematu. Ciekawi mnie kiedy miała Pani okazję ostatni raz widzieć Park Świerklaniecki na żywo? Pytam bo w moim przekonaniu od czasu realizacji projektu unijnego w 2009 r. w ramach którego wycięto ogromne ilości starodrzewu park przestał być parkiem w rozumieniu terenu stosunkowo gęsto zadrzewionego. Być może miał w ten sposób stać się parkiem (ogrodem) angielskim ale ogrody angielskie charakteryzują się tym, że przeważają w nich zielone trawniki oraz nieregularne rabaty kwiatowe w stonowanych odcieniach bieli, fioletu, różu i czerwieni. W projekcie ogrodu angielskiego najważniejszą kwestią jest aby zachować naturalność i spójność krajobrazu. W odróżnieniu od barokowych, prostych i symetrycznych ścieżek – w aranżacje ogrodów angielskich wchodzą kręte, wijące się alejki obsadzone gęstymi, starannie dobranymi kępami długowiecznych roślin, w tym bylin, winobluszczy, hortensji, hibiskusów. W zaciszu alejek stawia się romantyczne, z reguły drewniane ławeczki w celu stworzenia typowej nastrojowo-sentymentalnej atmosfery. Jeśli takich elementów można się będzie dopatrzyć w naszym Świerklanieckim Parku to z największą radością uznam, że mamy w Gminie piękny park angielski a nie zaniedbany teren zbliżony do łąki. No i jeszcze jedna "drobna" kwestia... dbałość o teren parku, który jeśli się nie mylę zajmuje areał ponad 150 hektarów to bardzo duży koszt którego tak niewielka Gmina jaką jet Świerklaniec nie jest w stanie udźwignąć bez uszczerbku dla innych zadań własnych nałożonych ustawą o samorządzie gminnym. Nie jestem pewien czy z tym zadaniem chciałoby się chociażby uporać np. województwo śląskie bo przecież dla nikogo nie zamykamy wrót parkowych i może tutaj przyjechać i zażyć parkowej atmosfery każdy bez względu na swoje miejsce zamieszkania.

Izabela Domogała

Koncepcja zaproponowana przez grupę radnych -SIERPIEN'16

Poniżej przedstawiam koncepcję grupy radnych (panów T.Ledwonia, J.Gerlicha, M.Lipińskiego, E.Wajsa, Z.Jarki i mojej skromnej osoby) przedstawioną podczas sesji rady gminy w sierpniu br.

Zaproponowaliśmy m.in:
- proponowane funkcje w strefie najczęściej uczęszczanej (jako pierwszy etap;
- podział parku na strefy (sportowo-rekreacyjne, historyczno-edukacyjne, komercyjne, kulturalne;
- proponowane modele zarządzania (nie uwzględniliśmy jedynie dyskutowanej już wielokrotnie propozycji pałacu jako instytucji kultury;
- przyjęliśmy stanowisko kompleksowego podejścia, a więc inaczej niż radny Wasążnik oddawania w dzierżawę/zarząd różnych elementów różnym podmiotom.

https://drive.google.com/open?id=0B3_KWq4hxsxIS3F6cWp3NzRrZHM

tutaj tor rowerowy wspominany w prezentacji (który funkcjonuje np. w parku zabytkowym w Manchesterze)
https://drive.google.com/open?id=0B3_KWq4hxsxISkowUkJIZlF4WHc

tadeusz1954

Brakuje mi PPK przewidywany przepływ klientów.

Oddawanie w dzierżawe to nie jest pomysł głupi. Pod warunkiem ,że nie zostanie powtórzony "Przetarg pod Wirnera" czyli do przetargu zostaną dopuszczone podmioty które mają ugruntowaną pozycję na rynku i z ich dokonań wynika ,że zapewnią obłożenie obiektów oraz będa płacili zobowiązania. Nie ma się tutaj co sugerować daklaracjami najwyższego czynszu bo to najczęściej oznacza ,że deklarujący nie ma zielonego pojęcia o tym na co się porywa. W skrócie z czynszem jest taki prosty przelicznik . Każda złotówka czynszu musi skutkowac trzema złotymi czystego zysku żeby firma leciała na zero .

belfer

Uwagi do koncepcji radnych SIERPIEŃ 16

Pani Izabelo,
o ile dobrze rozumiem, w odróżnieniu od p. Wasążnika Państwa projekt odnosi się do rozwiązań funkcjonalnych w ramach istniejącego porządku właścicielskiego, przy założeniu trzech różnych modeli zarządzania.
Pierwszy model zakłada stan obecny, w którym wszystkim zajmuje się bezpośrednio gmina, w drugim - przy zachowaniu obecnej sytuacji prawnej - proponujecie Państwo powołanie struktury na wzór zlikwidowanego GOR-u (spółka komunalna). Trzeci model jest tożsamy z drugim u p. Wasążnika i zakłada oddanie nieruchomości w długoletnią dzierżawę. Różnica miedzy projektami polega jedynie w określeniu osoby dzierżawcy. W Państwa przypadku miała by nią być bliżej nieokreślona fundacja.
W oparciu o analizę SWOT przedstawiają Państwo zalety i wady prezentowanych rozwiązań. Z przyczyn oczywistych najsłabiej wypada model 1. W Państwa analizie wysokie oceny zebrał model 2, oparty o zarządzanie, nazwijmy roboczo GOR-u BIS. Moim zdaniem trudno liczyć na to, że spółka komunalna lepiej będzie zarządzać powierzonym majątkiem w porównaniu do GOR. W tym miejscu należało by doprecyzować na czym mają polegać różnice pomiędzy tymi dwoma strukturami.
Najwyżej oceniacie Państwo model oparty na długoletniej dzierżawie. Również odnoszę wrażenie, że jedynie ten model zarządzania jest w Państwa projekcie sensowny. Nie przekonują mnie natomiast przyporządkowane do tego modelu niektóre punkty analizy SWOT, które moim zdaniem pasują również do pozostałych tj.: możliwość pozyskiwania funduszy zewnętrznych, czy połączenie działań komercyjnych i kulturalnych. Rozumiem, że w modelach 2 i 3 pod hasłem „komercyjne podejście” zakładacie Państwo uzyskanie dla Gminy korzyści finansowych.
Jak wspomniałem na wstępie, w swoim projekcie odnoszą się Państwo również do rozwiązań funkcjonalnych. Rozumiem, ze dotyczą one modelu 1 i 2, czy również dzierżawcy chcemy narzucić swój sposób zagospodarowania terenu?
Podział obszaru parku na strefy: komercyjną, kulturalną i rekreacyjną był już wcześniej podnoszony na forum, chociaż faktycznie oddzielić od siebie można tylko dwie ostatnie. O ile z wyodrębnieniem strefy kulturalno-historycznej nie ma większych trudności, to mam poważne obawy o możliwość wyodrębnienia i zagospodarowania strefy rekreacyjnej. W świetle przedstawionych przez p. Sobczaka dokumentów cały obszar parku jest objęty nadzorem konserwatora zabytków. Obawiam się, że jakiekolwiek planowanie budowy nowych obiektów jest sensowne dopiero po zapoznaniu się z jego stanowiskiem, tym bardziej, że niektóre propozycje mogą znacząco wpłynąć na istniejącą koncepcję architektoniczną. Swoją drogą ubolewam, że za zabytek uznano cały obszar parku. Jest w nim sporo zaniedbanych, wręcz dzikich miejsc, które można by było wykorzystać na potrzeby rekreacji ruchowej.
Czego moim zdaniem w tym projekcie brakuje? Przede wszystkim wskazania źródeł finansowania. W pierwszych dwóch modelach zarządzania wszelkie inwestycje musiała by pokryć Gmina z własnego budżetu, czyli nadal kosztem mieszkańców. Obawiam się, ze na to nas nie stać. Tutaj zgadzam się z p. Wasążnikiem, że nie wolno dłużej odkładać realizacji podstawowych potrzeb mieszkańców. W trzecim modelu zakładamy, że zawiąże się fundacja, która w oparciu o zarządzanie obiektem i pozyskiwanie w bliżej nieokreślony sposób funduszy zewnętrznych będzie w stanie nie tylko utrzymać park, ale również zapewnić wpływy do kasy Gminy. Zapominamy przy tym o wielu koniecznych do wykonania remontach, o których w swoim projekcie wspomniał p. Wasążnik. Czy miała by je sfinansować Gmina, czy też fundacja?

Izabela Domogała

brak kluczowych elementów

Jak wspominałam na sesji, w prezentacji brak kluczowych elementów w formule PPP czyli określenia i podziału ryzyk po stronie gminy i partnera prywatnego. Poza tym analizy przed realizacyjne są bardzo kosztowne (od 50-100 tys. złotych) i czasochłonne. Czy zdążymy przed kolejnym sezonem, szczerze wątpię.

jwasaznik@gmail.com

analiza przedrealizacyjna

Kluczowe elementy powinny znaleźć się w analizie przedrealizacyjnej gdzie obowiązkowo należy wziąć pod uwagę analizę finansową, techniczną, ekonomiczną i organizacyjną. Tak naprawdę dopiero po zebraniu tych wszystkich danych będzie wiadomo jaki będzie podział ryzyk, czy PPP jest opłacalne do zastosowania w tym przypadku lub czy lepszym rozwiązaniem jest dzierżawa.
Nie sądzę czy dobrym pomysłem jest spieszenie się przed kolejnym sezonem. Może poświęcenie odrobiny większej ilości czasu i środków w celu przygotowania rzetelnych analiz da znacznie większe oszczędności w dłuższej perspektywie czasu dla Gminy niż pospieszne rozpisywanie przetargu.
Moja propozycja jest rozwiązaniem kompleksowym, skończmy wreszcie z prowizorką.

msobczak

Prezentacja

Podzielam pogląd Pani Izabeli, że materiał przedstawiony przez Pana radnego Wasążnika ma zbyt ogólny charakter, by można się do niego odnosić. Dla mnie przede wszystkim brak jest wskazania w nim jakie jest oczekiwanie gminy od partnera prywatnego, co miałby on do partnerstwa wnieść a co otrzymać. Osobiście nie odrzucam takiej drogi jak PPP trzeba jednak mocno uważać by do zadania nie przykleilo się czwarte P (prokurator).

jwasaznik@gmail.com

uszczegółowienie

Panie Mirosławie
zaznaczam, że specjalistą od PPP nie jestem i nie jestem w stanie własnoręcznie przeprowadzić szczegółowych i skomplikowanych analiz przedrealizacyjnych, jednakże postaram się przedstawić w paru zdaniach jaką formułę współpracy podmiotu prywatnego z Gminą Świerklaniec wyobrażałem sobie w trakcie tworzenia prezentacji.
Po pierwsze: kluczowymi założeniami było to, że koncesjonariusz zajmuje się całym obszarem parku przez określony czas trwania umowy PPP a cała infrastruktura udostępniona na czas trwania współpracy po jej zakończeniu pozostaje własnością Gminy Świerklaniec.
Po drugie: od podmiotu prywatnego oczekuje się aby podjął szereg inwestycji związanych z budową bądź remontem parkowej infrastruktury (kapitalny remont Pałacu Kawalera, zagospodarowanie kajakowni i ogrodnictwa, budowa nowych dróg wewnętrznych, pełniejsze wykorzystanie terenów zielonych itp). Wkładem Gminy byłoby udostępnienie terenu parku podmiotowi prywatnemu oraz oczyszczenie parkowego stawu wraz z eliminacją problemu związanego ze spływającymi do parku ściekami.
Po trzecie: wynagrodzenie partnera prywatnego to przede wszystkim czerpanie pożytków z administrowanej infrastruktury tj. parku. Czy to wystarczy? Nie wiem. Ze szczegółowych analiz może wyjść, że sam remont Pałacu Kawalera okaże się kosztem tak dużym, że pożytki z parku mogą być nieatrakcyjne i niewystarczające aby znaleźć chętnego partnera prywatnego.

Czas trwania umowy o PPP, zakres prac wymaganych od podmiotu prywatnego to kwestie, które zostaną ustalone w trakcie analiz przedrealizacyjnych i późniejszego dialogu konkurencyjnego. Wiele kwestii zmiennych może mieć znaczący wpływ na zmianę założeń. Kluczowym wyzwanie wydaje się być zminimalizowanie cykliczności popytu.

W razie dodatkowych pytań chętnie odpowiem.

msobczak

twarde stąpanie po ziemi

Szanowny Panie Jarosławie... Specjalistów od PPP jest w Polsce bardzo mało bo ten model inwestycyjny nie cieszy się dużym powodzeniem ani szczególnie dobrą sławą. Przepisy w tym zakresie obowiązują już ładnych parę lat i realizacji w tym trybie w całym kraju mamy jak na lekarstwo. Z ministerialnej Bazy Projektów PPP wynika, że w trakcie realizacji jest zaledwie 99 koncepcji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (wartych 5,4 mld zł), a kolejnych 151 to tylko pomysły na projekt. W dodatku jak zauważa dyrektor departamentu PPP w Ministerstwie Rozwoju, spośród już uruchomionych 60 procent dotyczy energetyki i edukacji. Moim zdaniem oczekiwanie, że akurat w Świerklańcu na bazie zespołu parkowo-pałacowego uda się zrealizować ciekawy projekt PPP może ocierać się o naiwność. Ponieważ teren parku w znacznym stopniu podlega ochronie konserwatora zabytków to jego zagospodarowywanie inwestycjami mogącymi generować przychód napotykać będzie - jak należy się spodziewać - wiele trudności. Jakoś nie wierzę w to, że nasi gminni urzędnicy są w stanie z tymi wszystkimi ograniczeniami sobie poradzić. Być może jestem człowiekiem małej wiary ale piszę to co czuję.
Z tego to powodu uważam, że dużo szybciej będzie można znaleźć jakiś sensowny pomysł na Pałac Kawalera niż na cały obszar parku, jak zakłada Pan w swoim opracowaniu. Reasumując projekt PPP dla zespołu parkowo-pałacowego w Świerklańcu to tylko sposób na markowanie działań w tym zakresie niż ekonomicznie broniący się pomysł mogący faktycznie rozwiązać lub zminimalizować ciężar utrzymania tego aktywa.
A z drugiej strony to ciekawe, że jak dotąd nikt nie przedstawił argumentów dla których Pałacu Kawalera nie należy sprzedawać inwestorowi dysponującemu odpowiednim potencjałem finansowo-ekonomicznym.

jwasaznik@gmail.com

utopia

Mam świadomość, że model zaprezentowany w prezentacji jest w pewnym sensie myśleniem utopijnym, ale gdyby udało się znaleźć partnera dla parku w formule PPP byłoby to rozwiązanie wręcz idealne dla gminnego budżetu.
Mam świadomość, że z racji presji czasu i opinii publicznej najprawdopodobniej rozwiązaniem na tą chwilę najsłuszniejszym będzie długoterminowa dzierżawa.

Nad sprzedażą pałacu też bym się zastanowił, pod warunkiem, że środki pozyskane z tego tytułu zostałyby zainwestowane w parku. Działania takie trzeba by poprzedzić szeroko zakrojonymi konsultacjami społecznymi.
Swoją drogą uważam, że ewentualne znalezienie kupca wcale nie będzie łatwe, a na pewno za przyzwoitą cenę.

Wasążnik i jego wiarygodność

p. Wasążnik nie jest panu wstyd? przeprosiłeś pan za swój żenujący wniosek o odwołanie?
Ośmieszyliśie się przed kamerą i pokazaliście że wniosek to był stek kłamstw. Może teraz też pan błądzisz we mgle tak jak przy tym wniosku? Dla mnie jesteś pan niewiarygodny.

Podzielam opinię Anonima .

Podzielam opinię Anonima . Pan Wasążnik nie jest wiarygodny , Pana opinie i Pańskie zachowania na ostatniej sesji są śmieszne . Wyśmiewa się Pan z Radnego a Pan samem jesteś śmiechu wart .
Wyborcy Pana rozliczą już niedługo

zachowania przewodniczącego rady i klubu razem - brak słów

https://www.youtube.com/watch?v=NORxMuwv0fo

Od 17 minuty
Polecam wszystkim zobaczenie tego żenującego tłumaczenia Jerzego Siwego i poniżej jakiejkolwiek krytyki lekceważącego wystąpienia Wasążnika. Przerywanie komisji przez tych radnych na temat parku i pałacu dla mnie niedopuszczalne.

Od 31 minuty
Radny Ledwoń i radna Domogała obnażyli Siwego i spółkę. Jak po dwóch latach bycia radnymi ci z Klubu razem nie znają tematu parku i pałacu?!?!? Z wypowiedzi radnej wnioskuję, że Wasążnik i Siwy przyszli na komisję bez pytań, nieprzygotowani, czyli zlekceważyli posiedzenie tej komisji. Powinno być wam wstyd, a szczególnie przewodniczącemu, który powinien świecić przykładem!
Jestem ciekawy co przez 2 lata w tej sprawie zaproponował Jerzy Siwy? Jedyne co widać na filmie to krytyka dla radnych którzy coś przygotowali. Wstyd. Może czas w końcu wziąć się do roboty radny Siwy, a nie tylko gadać!!

Apogeum niekompetencji Siwego i wójta jak widać w 31 minucie kiedy wójt pokazuje Siwemu kartkę, było to że chłopcy nie rozróżnia porządku obrad komisji od zagadnień do omówienia na komisji!! Śmiech na sali

Radni Wasążnik i Siwy-porażka

Panowie, gdzie miejsce na honor?

Odniosłem wrażenie iż za

Odniosłem wrażenie iż za każdym razem jak przewodniczący Siwy próbuje atakować innych radnych ( patrz Radna Domogała ) pokazuje tym samym swoja niekompetencję i brak znajomości najważniejszych kwestii dotyczących gminny . Brak w jego wypowiedział jakiejkolwiek spójności , Pan Radny wychodzi chyba z założenia jak komuś będzie wytykał błędy to inny nie zauważą jego braku wiedzy i odniesienia merytorycznego do podnoszonych tematów . Na ostatniej radzi widać było jego "zaangażowanie " w sprawy gminny

msobczak

time is money

Panie Jarku, słusznie Pan moim zdaniem podejrzewa, że znaleźć nabywcę Pałacu Kawalera za odpowiednią dla Gminy cenę jak i znaleźć rzetelnego dzierżawcę za przyzwoity czynsz nie będzie tak łatwo. Tym bardziej zatem trzeba takie działania uruchamiać możliwie szybko bo z każdym miesiącem rośnie rachunek kosztów utrzymania tego obiektu. Oczywiście szybkie działanie w tym zakresie nie powinno oznaczać byle jakiego podejścia do zagadnienia. A tak właśnie było przy poprzednim przetargu. Wójt ustalił w postępowaniu przetargowym warunki dla dzierżawcy, których potem nawet nie starał się przestrzegać i zawarł umowę z oferentem jaskrawo je niespełniającym. To nie mogło skończyć się inaczej niż się skończyło.
Pisze Pan o szerokich konsultacjach społecznych w sprawie zbycia Pałacu Kawalera. To zakładam się z Panem o dobry koniaczek, że jak Pan zrobi Zebranie Wiejskie z tematem wyrażenie opinii społecznej na temat zbycia Pałacu Kawalera to w Nakle Śląskim nie przyjdzie na nie więcej niż 150 osób a w pozostałych sołectwach będzie podobnie. Przyjmując, że w Nakle mamy 4000 mieszkańców to te 150 osób to mniej niż 5% społeczności. Nie wiem jak chciałby Pan przeprowadzić konsultacje obejmujące powiedzmy przynajmniej 50% mieszkańców Gminy. Ja nie mam takiego pomysłu. Zapewniam Pana, że dla przeciętnego mieszkańca Gminy znaczenie ma to, czy ma czystą wodę której używa na codzień, czy ma kanalizację, czy ma dobrą drogę dojazdową do posesji i równy chodnik, czy ma w pobliżu żłobek, przedszkole i szkołę do której bezpiecznie może dojść jego dziecko. To czy właścicielem Pałacu Kawalera jest Gmina czy jakiś prywatny przedsiębiorca ma dalekorzędne znaczenie. Pałac będzie stał w tym samym miejscu bez względu na własność a prywatny właściciel będzie o niego z dużym prawdopodobieństwem dużo lepiej niż pracownik Gminy.

belfer

Na ile wariant z PPP jest obecnie realny?

Panie Jarosławie,
dziękuję za konkretny głos w dyskusji, tym bardziej cenny, że w omawianej kwestii zagospodarowania zespołu pałacowo-parkowego prezentuje stanowisko radnego.
O ile dobrze odczytuję Pana intencje, to najważniejszą, tak od lat, jak i obecnie kwestią jest to, że "Gmina nie może sobie pozwolić na wielomilionowe inwestycje związane z Parkiem w Świerklańcu w sytuacji gdy dotychczas nie zapewniła mieszkańcom podstawowej infrastruktury tj.: dziurawe drogi, niski poziom skanalizowania,niedoinwestowane szkoły". Trudno się z tą opinią nie zgodzić, zwłaszcza, że w ostatnich latach to właśnie park był znaczącym "beneficjentem" gminnych środków.
W obecnej sytuacji widzi Pan następujące możliwości działania:
1. Powołanie spółki prawa handlowego ze 100% udziałem Gminy Świerklaniec
2. Długoterminowa dzierżawa poszczególnych elementów parku - Pałac Kawalera, Ogrodnictwo, Kajakownia, Folwark (sprzedaż, zwrot)
3. Partnerstwo Publiczno Prywatne
4. Sprzedaż
Moim zdaniem pierwsze rozwiązanie jest mało sensowne, bo jak sam Pan wcześniej zauważył Gminy nie stać na takie inwestycje. Drugie rozwiązanie byłoby na dzień dzisiejszy bardzo atrakcyjne, ale obawiam się, że niezwykle trudno będzie pozyskać wiarygodnego dzierżawcę. Tym bardziej, że jak Pan w innym miejscu wskazuje powinniśmy od niego wymagać m.in.:
- kapitalnego remontu Pałacu Kawalera,
- zagospodarowania ogrodnictwa,
- budowy alternatywnych dróg wewnętrznych w parku,
- zagospodarowania Folwarku,
dodałbym jeszcze
- oczyszczenia parkowego stawu.
Oczywiście pokrewnym rozwiązaniem byłoby skorzystanie z trzeciego wariantu. Z własnego doświadczenia wiem, że nie jest to takie proste pod względem prawnym, a tutaj dodatkowo mamy do czynienia z zabytkiem. Niemniej zgadzam się z Panem, że jeżeli udało by się zainteresować parkiem potencjalnego inwestora, to tak dla Gminy, jak i mieszkańców takie rozwiązanie byłoby na dzisiaj optymalne.
Czwarte rozwiązanie na pewno wzbudzi duże kontrowersje, zwłaszcza w kontekście zainwestowanych wcześniej środków. Niemniej, jeżeli warianty 2 i 3 pozostałyby tylko pobożnymi życzeniami, to wariant 4 stanie się koniecznością. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że na sprzedaż częściową może nie wyrazić zgody konserwator, a znalezienie kupca na całość nieruchomości może graniczyć z cudem. Może się więc ostatecznie okazać, ze Park trzeba będzie przekazać Państwu.

belfer

Bardzo dziękuję Panu

Bardzo dziękuję Panu Mirosławowi zarówno za otwarcie, jak i wyrażam nadzieję, również za merytoryczne moderowanie niniejszego wątku.
Moja wiedza na temat uwarunkowań, nazwijmy je roboczo przestrzenno-prawnych, kompleksu pałacowo-parkowego jest fragmentaryczna i nieuporządkowana. Sądzę, że w tej kwestii nie różni się ona od wiedzy przeciętnego mieszkańca gminy. Dlatego też zwracam się do osób wprowadzonych w tą tematykę o opisanie tutaj stanu prawnego parku, w szczególności chodzi mi o to, czy całość terenu jest zabytkowa oraz czy, i w jakim zakresie Gmina może ingerować w jego zabytkową materię. Moje pytanie dotyczy również parkowych obiektów, w tym szczególnie "Pałacu Kawalera". Czy Gmina może dowolnie wpływać na ich przeznaczenie, czy też zakres ich wykorzystania jest ograniczony.
Sądzę, ze ta podstawowa wiedza jest niezbędna dla użytkowników forum dla prowadzenia rzeczowej dyskusji na temat przyszłości wzmiankowanego terenu.

msobczak

proszę o argumenty

W zasadzie moje pytanie kieruję do Pani radnej Domogały ale jeśli ktokolwiek z dyskutantów zechcę odpowiedzieć na moje pytanie to też chętnie wczytam się w jej sens. Pytanie jest bardzo proste... dlaczego sprzedaż Pałacu Kawalera budzi taki sprzeciw? Czy to do kogo należy ta nieruchomość ma mieć dla mieszkańców Gminy (in gremio) jakieś znaczenie? Czy dla mnie jako mieszkańca Nakła Śląskiego ma mieć znaczenie, czy restauracje prowadzi prywatny podmiot czy gminna spółka czy może bardziej to co oferuje swoim klientom?

msobczak

Moderacja

Drogi Panie Dariuszu, moderacja będzie chronić przed wulgaryzmami i jaskrawymi przypadkami pomówień ale jakoś merytorycznej dyskusji to już tylko od dyskutantów będzie zależeć. Pozostaję w nadziei, że może tym razem będzie nieco lepiej niż "średnia krajowa". Na początek tyle co mnie udało się wyłuskać w tym zakresie. Jakiś początek niech to stanowi:
http://www.wkz.katowice.pl/images/swierklaniec_obwieszczenie2.pdf
http://www.wkz.katowice.pl/images/swierklaniec_obwieszczenie2_zalacznik_...
http://www.wkz.katowice.pl/images/swierklaniec_obwieszczenie2_zalacznik_...
http://www.wkz.katowice.pl/images/swierklaniec_obwieszczenie2_zalacznik_...
http://www.wkz.katowice.pl/images/swierklaniec_obwieszczenie2_pouczenie.pdf

a taki mamy rejestr dla Gminy Świerklaniec:
https://view.officeapps.live.com/op/view.aspx?src=http://www.wkz.katowic...