Preludium do „objazdu” ul. Lasowickiej w Nowym Chechle


Nowe Chechło pomimo swojej niewielkiej powierzchni i małej liczby mieszkańców jest wsią bardzo rozpoznawalną w powiecie tarnogórskim, głównie z powodu jej rekreacyjnego charakteru oraz sąsiedztwa ze zbiornikiem Nakło Chechło. Wielu małych przedsiębiorców sołectwa czerpie swoje dochody z sezonowego (letniego) ruchu turystycznego. Wielu z nich po zapoznaniu się z publikacją zamieszczoną 18.05.2013 w Portalu Tarnogórskim pt. „Gminny standard wyznaczonego objazdu ul. Lasowickiej w Nowym Chechle” nie dowierzało, że Urząd Gminy Świerklaniec „zapomniał” ich poinformować o planowanym objeździe i o wynikającej z tego faktu utracie dochodów. A przecież dotarcie czy dowóz zaopatrzenia do licznych placówek handlowych zlokalizowanych na ul. Lasowickiej będzie bardzo utrudniony, lub wręcz niemożliwy. Znając z poprzednich inwestycji gminnych paromiesięczne poślizgi wykonawców podobnych inwestycji można się spodziewać, że taki stan paraliżu komunikacyjnego potrwa, co najmniej do końca roku. Wszyscy zmotoryzowani mieszkańcy gminy mają jeszcze świeżo w pamięci zorganizowaną im przez Wójta nową dyscyplinę sportów zimowych grudniowy slalom samochodowy po ul. 3-go maja w Świerklańcu. Ci mieszkańcy Nowego Chechła, którzy sądzą, że problem objazdu ich nie dotyczy bardzo się rozczarują, kiedy stanie się on faktem.
Zakładając, że mam do czynienia z odpowiedzialną jednostką samorządu terytorialnego, jaką powinna być Gmina Świerklaniec, podając się za mieszkańca Nowego Chechła starałem się dowiedzieć, jak rzeczywiście owe problemy nasi samorządowcy chcą rozwiązać. W tym celu 23.05. o godz. 10. skontaktowałem się z Referatem Nieruchomości, Geodezji i Planowania Przestrzennego, chcąc uzyskać podstawowe odpowiedzi na pytania dotyczące właśnie rozpoczynającego się objazdu. Jakie było moje zdumienie, gdy na hasło „objazd Nowe Chechło” urzędnicy rozpoczęli ze sobą zabawę „mój telefon parzy”. Pomimo, że dodzwoniłem się do właściwego referatu, to dopiero piąta osoba zaryzykowała udzielenie mi jakichkolwiek konkretniejszych odpowiedzi. Wielkie było moje zdziwienie, gdy usłyszałem, że to nie Gmina organizuje ten objazd, ale wykonawca kanalizacji. Mój adwersarz, zasłaniając się swoją niewiedzą i niemożnością zajmowania się wszystkimi sprawami w Gminie uznał, że nie można od jej urzędników wymagać nadzorowania wszystkiego. Gdybym przykładowo dzwonił do UG Kraków Nowa Huta w sprawie uszkodzonej wiaty przystankowej, to rozumiem, że nikt by się tym nie chciał zająć, ale ja dzwoniłem do UG Świerklaniec, który „opiekuje się” zaledwie 11414 osobami i ma do tego celu 45 urzędników. Ponadto wykonanie kanalizacji w ul. Lasowickiej, to jedna z najważniejszych inwestycji w Gminie za ponad 5 mln złotych jak urzędnicy mogli te fakty przeoczyć.
Zaintrygował mnie fakt, że Gmina w sprawie objazdu zgodnie odsyła mnie do wykonawcy kanalizacji. Starostwo Powiatowe poinformowało mnie, że w sprawie objazdu swojej drogi (Lasowicka) kontaktowało się z Gminą, a nie z „wykonawcą”. Postanowiłem sprawdzić jak to prawnie wygląda, przeglądając zapytanie ofertowe Gminy w sprawie rzeczonej kanalizacji.
W postępowaniu przetargowym Gminy pod numerem ogłoszenia 55974 - 2013 figuruje zapis: „Budowa sieci kanalizacyjnej w Gminie Świerklaniec dla ochrony wód powierzchniowych zbiornika wody pitnej jeziora świerklanieckiego etap ulica Lasowicka w Nowym Chechle”. Przedmiot i wielkość zamówienia dotyczy ściśle parametrów technicznych samej kanalizacji. W paragrafie II.1.4 na pytanie Czy przewiduje się udzielenie zamówień uzupełniających znajdujemy odpowiedź nie. Pytanie więc brzmi na jakiej podstawie prawnej wykonawca kanalizacji w ul Lasowickiej wykonuje prace związane z objazdem? Czy zawarto jakąś dodatkową umowę na wykonanie tych usług, upoważniającą firmę, która wspomniany przetarg wygrała do dysponowania majątkiem Gminy? Jeżeli tak, to jak to się ma do § II.1.4. Sądzę, że nawet w przypadku, gdy wspomniana firma z „dobroci serca” wykonuje za Gminę wszelkie działania związane z objazdem, to powinno mieć to swoje odzwierciedlenie w stosownej umowie. Takiej na stronach BIP nie znalazłem.
Mieszkańcy poinformowali mnie natomiast o działaniach „wykonawcy” w sprawie zaanektowania na potrzeby objazdu pasa prywatnej działki na skrzyżowaniu dróg gruntowych Wrzosowa i Powstańców. Zapytałem o to pracowników UG. Oświadczono mi, że „wykonawca” będzie poszerzał w tym miejscu Wrzosową i robi to na własną odpowiedzialność. Czyli Gmina wie, że jest to własność prywatna, ale ich to nie interesuje, bo „wykonawca” miał zdobyć stosowną zgodę właściciela gruntu. Sam UG oczywiście tego nie sprawdził i dopiero po mojej interwencji rozpoczął weryfikację czy „wykonawca” rzeczywiście posiada taki dokument w UG nikt go na razie nie widział.
Wracając go głównego wątku artykułu należy w świetle przytoczonych faktów postawić pytanie w jakiej sytuacji komunikacyjnej znajdą się mieszkańcy ul. Lasowickiej? W zależności od dnia i osoby, z którą się w tej sprawie rozmawia, w UG możemy się dowiedzieć, że:
1.Z powodu centralnie zlokalizowanej kanalizacji w ul. Lasowickiej na czas robót będzie ona całkowicie zamknięta dla ruchu (odcinek 1450 m);
2.Mieszkańcy nie mają powodów do zmartwienia, bo ruch na ul. Lasowickiej będzie odbywał się wahadłowo;
3.Przewiduje się prace etapami, w których będą stosowane zarówno objazdy jak i ruch wahadłowy.
O ile w przypadku wprowadzania w Gminie zarządzeń tzw. Ustawy Śmieciowej, UG potrafił stanąć na wysokości zadania i szeroko informował społeczeństwo tak poprzez różnego rodzaju media, jak i bezpośrednio, o wynikających z niej utrudnieniach i wymaganiach, to w przypadku znaczącej dezorganizacji życia mieszkańcom Nowego Chechła, wynikającej z realizowanej inwestycji, Wójt konsekwentnie milczy.
Czy władze Gminy nie rozumieją, że realizowana przez nich inwestycja wymaga przemyślanej strategii działania i niezbędne jest poinformowanie o niej wszystkich mieszkańców. Jak Gmina wyobraża sobie rozwiązanie takich problemów jak:
1.Dojazd do swoich posesji mieszkańców ul. Lasowickiej;
2.Wyznaczenie miejsc parkingowych dla tych mieszkańców, których dojazd do nich nie będzie możliwy;
3.Jak będzie wyglądać objazd przez „starą” część ul. Powstańców, gdzie mieszkańcy nie posiadają garaży i parkują swoje pojazdy przed bramami posesji. Jak w takiej sytuacji możliwy będzie przez nią przejazd „Tirów” i autobusów?
4.Jak Gmina ma zamiar zadbać o bezpieczeństwo dzieci, które w sezonie wakacyjnym większość czasu spędzają na ul. Powstańców?
5.Co z zaopatrzeniem wiejskich sklepików i możliwością dotarcia do nich mieszkańców. Czy przewidziano kładki przez ulice Lasowicką?
6.Jakie rekompensaty finansowe przewiduje Gmina za utracone wpływy przedsiębiorców działających na terenie sołectwa, a spowodowane realizowaną inwestycją?
7.Czy Gmina zawarła stosowne ubezpieczenia w związku ze stratami w mieniu mieszkańców związanymi z objazdem? Dotyczy to zarówno uszkodzeń pojazdów jak też budynków (władze Gminy dokładnie wiedzą, że Wrzosowa znajduje się na „poduszce” wodonośnej i drgania wywołane przejazdem ciężkiego sprzętu tą drogą mogą prowadzić tam do spękania ścian budynków w tym przypadku nie będzie miał zastosowania wybieg, jaki zastosowano w sprawie Piotra Bereski).
Podobnych pytań można by postawić jeszcze wiele. Warto, jeżeli Gmina zrozumie, że jej powołaniem jest działać dla mieszkańców i w ich imieniu. Taką ideą kierował się w kampanii wyborczej obecny Wójt, szkoda, że o tym zapomniał. Pewnie jak każdemu politykowi pamięć wróci mu przy następnych wyborach samorządowych, ale nie wiadomo, czy wyborcy z jego macierzystej wsi zapomną jak ich potraktował.



Skutki objazdu

Oto kilka faktów z przebiegu remontu:
1. Ul. Wrzosową przejeżdża codziennie ok 2-3 tys samochodów, w tym autobusy i ciężki sprzęt budowlany.
2. Nawierzchnia na ul. Wrzosowej jest kompletnie nieprzygotowana i zdegradowana. Na odcinku od strony ul. Powstańców droga praktycznie pozostała gruntowa z rozrzuconymi fragmentami frezu. Dziurawa jezdnia, tumany kurzu wzbijające się przez 15 godz. dziennie, woda zalewająca posesje. Skutek - elewacja, okna, balkony, zapchana wentylacja oraz ściany wawnętrzne kwalifikujące się do malowania i mycia - koszt od kilku do kilkunastu tys. zł. na dom.
3. Duże zagrożenie dla ruchu pieszego mieszkańców oraz dzieci dochodzących do zalewu. Brak ograniczeń prędkości oraz setki bezmózgich kierowców prujących nawet 100 km/h (są tu i pasjonaci driftu na rogu Powstańców/wrzosowej oraz szczęśliwi posiadacze suvów, którym żadna prędkość i dziura nie straszna). Policja nie reaguje pomimo zgłoszeń.
4. Uciążliwy hałas utzrymujący się przez 15 godzin/dziennie spowodowany natężeniem ruchu oraz zdegradowaną nawierzchnią - nie do wytrzymania!
5. Zupełny brak reakcji na zgłoszenia związane z w/w uciążliwościami. Co za arogancja władz!
Zwolenników działań gminy a przede wszystkim władze zapraszam na krótką wycieczkę po ul. Wrzosowej w celu zaobserwowania i oszacowania szkód materialnych i niematerialnych jakie wyrządziła swoim mieszkańcom. Mieszkańców zachęcam jednocześnie do zgłaszania roszczeń z tytułu wyrządzonych przez gminę szkód.

msobczak

pozew zbiorowy

To może trzeba pokusić się o pozew zbiorowy? Z roszczeniem w trybie pozwu zbiorowego wystąpić może grupa minimum 10 poszkodowanych osób, górna granica nie jest określona. Zaletą takiego trybu postępowania są mniejsze koszty opłat sądowych, tylko 2 procent wartości pozwu, oraz rozłożenie tych kosztów na wszystkich członków grupy.

belfer

Re:odpowiedzi

1i2. "Ludzie gdzieś znajdą wolne miejsce" - to polityka "jakoś to będzie", a nie planowanie robót, które mogą potrwać do zimy. Weźmy pod uwagę, że Lasowicka jeszcze nie jest rozkopana, więc da się "jakoś" dojechać do posesji czy sklepu.
3. Bez wjazdu na teren prywatnej posesji na zbiegu Powstańców i Wrzosowej ani Tiry ani Autobusy by się nie przecisnęły. Co do ograniczeń w ruchu (3,5t), to nikt ich w gminie nie przestrzega. Zgłaszane takie liczne przypadki są w UG kwitowane "to sprawa policji", a że policji w gminie nie ma to już nie ich sprawa.
4. A gdzie te dzieci się maja bawić? Zostaje im tylko las. Co do placu zabaw, to chyba coś z nim nie tak skoro świeci pustkami. Proszę zauważyć również, że znacznie utrudniono mieszkańcom ruch pieszy. W całym sołectwie tylko Lasowicka miała chodnik. Może z powodu objazdu zabrońmy mieszkańcom. wychodzić na jezdnię, a ewentualnych turystów przepędźmy.
5. Zaopatrzenie do sklepów od strony jeziora dojedzie, ale czy klienci będą podejmowali próbę dotarcia do sklepów to już pokaże najbliższa przyszłość.
6. Sklepikarze w sądzie nic nie wskórają. Ale ich firmy działają w gminie i to gmina czerpie korzyści z ich działalności. Chyba, że chce się ich pozbyć tak jak firmy Nowak Trans.

Zgadzam się z konkluzją. Właśnie dlatego poruszyłem ten temat na forum, aby nasi włodarze zechcieli łaskawie spotykać się z mieszkańcami i rozwiązywać wspólnie problemy. Nie wierzę, ze żaden z 45 pracowników UG nie może znaleźć czasu na konsultacje społeczne. Rozumiem, że Wójtowi nie wypada rozmawiać ze zwykłymi ludźmi. Na pewno zrobi to przyszłym roku, tak jak trzy lata temu, kiedy krytykował poprzednią władzę za jej arogancję.

Nie ma kanalizacji - źle. Nie

Nie ma kanalizacji - źle. Nie ma inwestycji - źle. kanalizacja w budowie - też źle. Są WIDOCZNE inwestycje gminy - źle. Proponuję zastanowić się nad powyższymi postulatami - bo bardzo mi przykro, ale żeby coś zostało zrobione, nalezy liczyć się z utrudnieniami W TRAKCIE gdy będzie to robione

belfer

Drogi Anonimie. Co Twoje

Drogi Anonimie. Co Twoje stwierdzenia mają do tekstu głównego posta? Inwestycje są wszędzie. Dobrze, że w Gminie Świerklaniec również (szkoda, że kosztem galopującego zadłużenia). Nie zwalnia to jednak władz gminy od myślenia o skutkach ich oddziaływania na obywateli.

belfer

odpowiedź dla późniejszego anonima

Sądzę, że nastąpiło tu pomieszanie pojęć. Ja nie występowałem w swoim poście przeciwko kanalizacji. Mnie niepokoi arogancja władzy, która w swoich działaniach zapomina o podmiocie, czyli obywatelu. Aby rozwiązać zasygnalizowane przeze mnie problemy wystarczyło spotkać się z ludźmi,poinformować ich o swoich planach i starać się wspólnie znaleźć jakiś konsensus. Urząd Gminy starał się natomiast utrzymać całą sprawę jak najdłużej w tajemnicy aby uniknąć protestów i postawić mieszkańców Nowego Chechła przed faktem dokonanym. Sprawdziło się to przy remontach w Świerklańcu, uznano więc, że świadomość społeczna jest wystarczająco niska, tak że można te rozwiązania powielać w innych sołectwach.

belfer

odpowiedź dla wczesniejszego anonima

Wysyłanie jakichkolwiek pism do Urzędu Gminy Świerklaniec nie ma najmniejszego sensu. W rzeczonej sprawie o ustosunkowanie się do postawionych pytań zwrócił się do Wójta parę tygodni temu Portal Tarnogórski. Do dzisiaj nie uzyskał żadnej odpowiedzi. Może lepszym adresatem byłaby Rada Gminy?
Sądzę, że nasze władze samorządowe upodobniają się do ogólnopolskich, jak nie ma manifestacji to nie ma problemu i wszystko można zamieść pod dywan.

Polakowi to ciężko

Polakowi to ciężko dogodzić.
kanalizacji brak - źle, jak ją budują też źle.
Nowa nawierzchnia i chodniki po robotach budowlanych będą a marudzą że objazdy są.

Daj propozycje co być zrobił i jak to rozwiązał będąc sam u władzy. Sam muszę objazdami jechać i do tego stałem na światłach zanim objazdy były więc jestem ciekaw jak rozwiązesz ten problem oraz bezpieczeństwa dzieci z Powstańców jak już o tym napisałeś.

człowieku !!!!!!!!! wklej to

człowieku !!!!!!!!! wklej to do worda, wyjustuj dodaj nagłówek "Wójt gminy Świerklaniec" i wyślij to na adres młyńska 3, Świerklaniec - jak w ciągu 30 dni nie dostaniesz odpowiedzi to napisz do wojewody, że zostałeś olany przez pana na którego głosowałeś a teraz się tego wstydzisz - zresztą jak my wszyscy!