Woda.....


Dzisiaj , tj.02.03.2017 około godziny 9.00 w Świerklańcu na ulicy Łącznej nastąpiła awaria sieci wodociągowej. W związku z tym przerwano dostawę wody dla odbiorców z ulicy Łącznej oraz Kościelnej. Ekipa usuwająca awarie szybko i sprawnie poradziła sobie z usterką i już około 12.00 z kranów popłynęła woda. Radość mieszkańców była przedwczesna . Już o 13.00 wody nie było .Panowie przybyli po raz drugi gdyż okazało się że w niewielkiej odległości nastąpił wyciek wody ze skorodowanej rury. I w tym miejscu rozpoczęły się "schody" dla ekipy naprawczej (nie z ich winy). Woda w kranach pojawiła się około 18.00 i tu nie mogę mieć pretensji do nikogo . Jednak zdziwiła mnie postawa "szeryfa" od wodociągów,....nie wiem jak się gość nazywa , nawet mnie to nie interesuje. Po przybyciu na miejsce awarii (tego szeryfa od wody) postał tam jakiś czas z rękoma w kieszeniach i zgubił się tak jak by go to nie dotyczyło. Tak jak by to nie była jego bajka , jego awaria , jego rura , jego naprawa. Przecież on w domu wodę miał , więc dla niego o 15.00 była pora obiadu. W tym momencie było widać stosunek do jego obowiązków zawodowych. Olewające podejście do swoich zadań które to nie są aż tak wygórowane. Ciepła posada i przyzwoita pensja chyba do czegoś zobowiązują , szczególnie kiedy składają się na nią mieszkańcy gminy. Panie "szeryf od wody".....nie wiem jak się Pan nazywa i mnie to nie interesuje....przemyśl , podumaj , skalkuluj.



czy ktoś wyciągnał konsekwencje z takiego zachowania?

j.w.?

A propos pracowników wodociągów, czy ktoś ich kontroluje? bo ja widze Bacika w czasie pracy jak jeżdzi z babciami. To chyba nie jego zakres obowiązków?

Czy dyrektor ma nad tym nadzór?

re

A w ogóle jest dyrektor.....?

O co pijesz człowieku? Każdy

O co pijesz człowieku?
Każdy ma zakres swoich obowiązków, nie oczekuj żeby dyrektor wskakiwał do wykopu i brodził łopatą w czasie awarii.

Rozumiem, że zza firanki fajnie wszystko się komentuje, ale nie dajmy się zwariować.

Neudeck

O tak....

Dyrektor ZWiK w 12 tysięcznej gminie musi być porządnie zapracowany. Nie wie biedak gdzie głowę nosi. W domu pewnie gwar, zgiełk a w pracy kawa, ciasteczko, facebook. Przecież motłoch za sponsoruje uposażenie. Każde gospodarstwo średnio 200 zł na miesiąc to o kasę nie trzeba się zamartwiać. Wyniki starań dyrektora widać po stanie sieci wodociągowej i cenach wody. I proszę mi tu nie wmawiać że cena wody jest niższa niż gdzieś indziej bo to nie jest dla mnie argument. Ja mieszkam w Świerklańcu i tu cena wody i kanalizacji dla mnie jest wysoka. Dalej widać ciężką pracę dyrektora po szambie w gminnych ciekach wodnych. Po szambie w parkowych kanałach i w stawie (Zyju). W tych dziedzinach dyrektor ma kompetencje więc niech ruszy d..e.